Łechtaczka – chytry plan ewolucji | INTER-MED

Łechtaczka – chytry plan ewolucji

Łechtaczka służy praktycznie tylko i wyłącznie odczuwaniu przyjemności. Kobieta może przeżywać dwa typy orgazmu: pochwowy oraz łechtaczkowy. Osiągnięcie drugiego z nich pozwala na przeżywanie go wielokrotnie. Funkcja łechtaczki ogranicza się do dawania przyjemności kobiecie, z tego też względu wielu anatomistów na przestrzeni wieków, uważało ten narząd za zbędny w budowie anatomicznej kobiety. Do dzisiaj również w niektórych kulturach plemiennych małe dziewczynki przechodzą obrzezanie, co często prowadzi nie tylko do powikłań zdrowotnych, ale również i do śmierci. Przeprowadzono badania w Europie, z których wynikło, że nawet co dziesiąta kobieta nie wie, że posiada łechtaczkę! Nie mówiąc już o znajomości metod jej pobudzania i uzyskiwania za jej pomocą przyjemności. Łechtaczka – chytry plan ewolucji czy błąd natury?

Budowa łechtaczki

Łechtaczka to niezwykła część kobiecego ciała i do tej pory wciąż jeszcze mało wiadomo na jej temat, a także na temat sposobów jej stymulacji. Samo słowo pochodzi z języka greckiego i oznacza „klucz”. Łechtaczka liczy w przybliżeniu około 10 centymetrów, ale aż 75% jest ukryte. W niektórych kręgach łechtaczkę uważa się za kobiecą wersję penisa. Składa się ona z wielu części, tj. z żołędzia łechtaczki, ciała jamistego, odnogi, ujścia cewki moczowej, opuszki przedsionka, jak i pochwy. Aż u 75% kobiet łechtaczka musi być pobudzona, aby były one w stanie osiągnąć orgazm. Znaczna większość płci pięknej nie może osiągnąć go jedynie przez stosunek.

O łechtaczce jedynie po cichu

Dopiero od XXI wieku można zobaczyć, jak dokładnie wygląda łechtaczka oraz przybliżyć sobie jej anatomię i funkcjonowanie. Na przestrzeni lat nie poświęcano jej na tyle uwagi, zważywszy prawdopodobnie na fakt, że łechtaczka nie choruje.

Prekursorka badań nad łechtaczką

Księżna Maria Bonaparte poświęciła lata na to, by zbadać w jaki sposób istnienie łechtaczki jest niezbędne do przeżywania orgazmu. Uważała, że im mniejsza odległość łechtaczki od wejścia do pochwy, tym większa szansa na orgazm w trakcie współżycia. Maria Bonaparte zapisała się na kartach historii medycyny również jako prekursorka waginoplastyki, ponieważ sama zdecydowała się na ryzykowany ówcześnie zabieg przybliżenia własnej łechtaczki do wejścia do pochwy. Nie odniosła jednak pełni sukcesu, dlatego w późniejszych latach skłaniała się jedynie ku orgazmowi pochwowemu.
W czasach Marii Bonaparte, jak i później, osoby pytane o to, czym jest łechtaczka, odpowiadały, że „guziczkiem” u szczytu warg sromowych lub „koralikiem nad cewką moczową”. Do dzisiaj używa się zatem tego pieszczotliwego porównania łechtaczki do guziczka.

Rewolucja seksualna

W latach 60. XX wieku mówi się o występowaniu zjawiska rewolucji seksualnej. W tamtym czasie łechtaczka stała się zatem głównym tematem badaczy, którzy zaczęli mówić głośno o roli łechtaczki w osiąganiu kobiecego orgazmu.
W 1953 roku dr Kinsey napisał, że ściany pochwy są niewrażliwe u większości kobiet, więc nie ma też dowodów na to, aby pochwa w jakikolwiek sposób mogła być źródłem przyjemności seksualnej kobiety. W 1970 roku pojawiły się głosy Germaine Greer’a, która w swojej książce podważała teorię Kinseya, pisząc, że w czasie przesuwania penisa w pochwie orgazm jest jakościowo inny, gdy może ona falować ona wokół penisa, a nie biernie go przyjmować. Interesujące jest to, że obydwoje mieli rację.

Francuskie „podboje”

W 2009 roku dwóch naukowców z Francji opublikowało pierwszy trójwymiarowy obraz sonograficzny całej łechtaczki. Naukowe określenie „guziczka” czy „koralika” zamieniono na żołądź, czyli przyjęto takie samo nazewnictwo jak w przypadku opisu anatomicznego penisa. Warto wiedzieć, że łechtaczka zawiera aż 8000 zakończeń nerwowych, czyli najwięcej w ludzkim ciele i niemalże dwa razy więcej niż w penisie. Jest to jedynie fragment łechtaczki i jedyna jej część pozostająca na zewnątrz, ponieważ reszta narządu ukryta jest w środku miednicy i wyznacza tory kobiecej rozkoszy.

Łechtaczka a penis

W czasie osiągania orgazmu, odnogi łechtaczki oraz zakończenia nerwowe szeroko i dokładnie oplatają żeńskie genitalia tak, że nie ma sposobu, aby pominąć łechtaczki w czasie przeżywania przyjemności. Łechtaczka pozwala kobietom na bardziej zróżnicowane i silniejsze doznania seksualne niż penetracja, ze względu na zdumiewającą ilość zakończeń nerwowych. Pod wpływem pieszczot łechtaczka, tak samo jak penis, osiąga wzwód.
Łechtaczka oprócz żołądzi składa się także z ciał jamistych, dwóch odnóg w kształcie skrzydeł oraz łechtaczkowych opuszków przedsionka. Żołądź łączy się z wewnętrznym trzonem za pomocą ciał jamistych, które to rozwidlają się i otaczają przy tym pochwę dookoła. Tworzą one przy wzwodzie coś na kształt uścisku wokół pochwy. To na tej wysokości określa się lokalizację punktu G. Ciało jamiste dodatkowo rozgałęzia się i tworzy strukturę zwaną odnogami łechtaczki, które kształtem przypominają skrzydła. Podczas wzwodu odchylają się w kierunku kręgosłupa. Blisko odnóg znajdują się opuszki przedsionka, które ułożone są w głębi dużych warg sromowych. Dodatkowo podczas podniecenia nabierają one krwi, a wagina „otwiera” się przy tym dla penisa.

Ewolucyjny spór o łechtaczkę

Łechtaczka stanowi problem dla ewolucjonistów, ponieważ teoria ewolucji zakłada, że każdy narząd przekształca się i doskonali tak, aby dopasować się do środowiska, w którym żyje. Kobieta została jednak wyposażona w łechtaczkę tylko i wyłącznie w celu odczuwania przyjemności z kopulacji. Takie zjawisko nie występuje u żadnego innego gatunku oprócz człowieka. Przykładowo nawet małpy uprawiają seks tylko ze względów rozrodczych i aby poszerzyć swoją populację.

Tajniki kobiecej rozkoszy

Łechtaczka została dana kobiecie po to, aby odczuwała ona rozkosz. Zbrodnią zatem byłoby pomijanie jej, gdyż to ona właśnie odpowiedzialna jest za najbardziej intensywne doznania erotyczne oraz za osiąganie orgazmu. Jednocześnie jednak ilość zakończeń nerwowych na tak małym fragmencie ciała wymaga umiejętności obchodzenia się z tego rodzaju narządem. Należy zatem umiejętnie dostosowywać się zmian jej wrażliwości. Nie tylko seksuolog zajmuje się kwestiami związanymi z orgazmem. Aby dowiedzieć się się odpowiednio postępować z łechtaczką, warto skonsultować się z ginekologiem, który odpowie na wszelkie pytania związane ze stymulacją tego narządu. Warto również udać się do urologa który może wyjaśnić nawet panom tajemniczy mechanizm działania łechtaczki.

Odwołaj wizytę